Z coraz większą częstotliwością słyszymy o konieczności uruchomienia projektów budowy elektrowni atomowej. Nie jestem specjalistą od energetyki jądrowej jednak moje doświadczenie podpowiada mi że wcale ten projekt nie musi być najbardziej atrakcyjny od potencjalnych alternatyw. Projekt taki jest znacznie rozciągnięty w czasie, wymaga opracowanie dobrego studium wykonalności, budowy, wieloletniej eksploatacji, a następnie likwidacji. Jak media donoszą bieżąca produkcja energii elektrycznej jest bardzo opłacalna, w mojej ocenie brakuje informacji o pełnym koszcie posiadania takiej technologii. Przypomnę, zakup F16 i problemy z kosztami napraw, których nie uwzględniono w studium. Realizacja projektu budowy elektrowni atomowej, może skutkować koniecznością wypłaty odszkodowań właścicielom nieruchomości z tytułu utraty ich wartości spowodowanej decyzją administracyjną, mogą to być również inne koszty, których na etapie podejmowania decyzji nie uwzględniano.
Lobbowanie za technologią atomową przesłania dyskusję nad prawidłowym rozwiązaniem problemu czystej energii.
Można postawić pytanie, czy gigantyczne środki inwestycyjne, nie przeznaczyć na stworzenie warunków na realizację projektów małych i średnich elektrowni wodnych. Polska "wysycha", warunki hydrologiczne stale się pogarszają.
Obawiam się jednak że lobby atomowe jak również lobby farm wiatrakowych zagłuszy zdrowy rozsądek i właścicielskie podejście do problemu.














